czwartek, 5 października 2017

Jesień skłania do odpoczynku. Rozgrzewająca i sycąca zupa z marchwi i selera


prawa autorskie fotolia

 
Jesień to pora roku, która naturalnie skłania nas do odpoczynku, gromadzenia energii fizycznej i przybierania na wadze. Jednocześnie jest to dobry czas na wiele przemyśleń, poszukiwań i doświadczeń. Krótsze dni sprawiają, że więcej czasu spędzamy w domu i częściej gotujemy dla przyjemności. Tradycjonaliści stawiają na schabowego z kapustą lub golonkę a inni chłoną nowinki kulinarne z całego świata. Często je przenosimy do naszej kuchni bezkrytycznie. Tymczasem „co Kraj, to obyczaj”, inne produkty, inne tradycje żywieniowe oraz działająca na nas nie zawsze uczciwa reklama… Trzeba pamiętać, że prawidłowo zbilansowany, zapewniający wszystkie niezbędne składniki mineralne i witaminy jesienno - zimowy jadłospis wpływa pozytywnie na stan całego organizmu. Jadłospis powinien bazować na produktach sezonowych, dostosowanych do pory roku i klimatu. Jesienią i zimą potrzebujemy więcej energii, ponieważ nasze ciała łatwiej tracą ciepło. Nie ma potrzeby jednak zwiększać ilości tłuszczu w diecie. Należy tylko wybrać te, dla nas najkorzystniejsze. Postawmy na tłuste ryby, takie jak łosoś, tuńczyk, węgorz, śledź, makrela. Zawierają kwasy omega-3 i witaminę D. Roślinne produkty bogate w dobre tłuszcze to oliwa z oliwek, olej lniany, orzechy, pestki dyni i słonecznika, sezam i avocado. Białko jest ważne w diecie. Powinno pochodzić z ryb, chudego mięsa wołowego i wieprzowego, drobiu, oraz produktów mlecznych. Warzywa obok produktów zbożowych są podstawą pożywienia człowieka przez cały rok. Pamiętajmy jednak, że surówki mają naturę wychładzającą i nie powinny być podstawą menu zwłaszcza jesienią i zimą. Odpowiednie są w tym czasie ciepłe potrawy z warzyw gotowanych, duszonych. Posiłki gotujmy na wolnym ogniu długo i w małej ilości wody. Obróbka termiczna podnosi poziom energii w potrawach zwłaszcza z warzyw długo przechowywanych. Najzdrowsza jest prosta kuchnia, oparta na składnikach lokalnych, sezonowych. Warzywa wskazane na jesień i zimę to kapusta, buraki, marchew, dynia, brukiew, pietruszka, seler korzeniowy i naciowy, cykoria, cebula, czosnek, por, kiszonki, mrożonki i susze. Z roślin strączkowych w kuchni powinna zagościć fasola, soczewica, cieciorka i groch. Doprawianie potraw ze strączkowych przyprawami ziołowymi zapobiega wzdęciom i ułatwia trawienie. Polecane przyprawy na chłodne dni to majeranek, cząber, koper, kminek, kolendra, pieprz, papryka, kurkuma. Przyprawy te usprawniają trawienie i są jednocześnie rozgrzewające. Produkty zbożowe najwartościowsze to mąki z pełnego przemiału, płatki owsiane, kasza jęczmienna, jaglana, ryż brązowy, makarony razowe oraz gryka i quinoa. Starajmy się wykorzystać w kuchni różnorodne warzywa a zrezygnować z większości owoców importowanych, południowych. Spożywajmy jabłka, gruszki i suszone owoce. Unikajmy słodyczy, barwionych gazowanych napojów, soków dosładzanych syropami. Do picia przygotujmy kompot z jabłek lub mrożonek owocowych. Napoje dosłodźmy miodem. Zupy warzywne, buliony mięsne, produkty zbożowe, orzechy do dobra strawa na zimne dni.





  • 300g. marchwi
  • 4 łodygi selera naciowego
  • 750 ml. wody lub bulionu
  • sól, pieprz do smaku
  • 1 liść laurowy, 2 kulki ziela angielskiego
  • 2 - 4  łyżki kaszy kuskus
  •  oliwa lub masło ( po 1 łyżeczce na porcję) 
Warzywa oczyścić, umyć i pokroić na mniejsze kawałki. Zalać wodą lub bulionem, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Gotować do miękkości warzyw ( około 30 minut). Zupę zmiksować. Do gorącej zupy dodać kaszę kuskus, wymieszać i zostawić na 10 minut. Po tym czasie zupę podgrzać ( jeśli jest zbyt chłodna) i podawać. Każdą porcję zupy polać 1 łyżeczką oliwy lub dodać surowe masło dobrej jakości. Tłuszcz jest potrzebny w celu przyswojenia witamin w nim rozpuszczalnych, czyli A, D, E.
Smacznego 


środa, 27 września 2017

Jak odróżnić kiszoną kapustę od kwaszonej kapusty.



Gdy w sklepie prosimy o kapustę kiszoną myślimy, że kupujemy wspaniałe, smaczne i zdrowe warzywo. Tymczasem bardzo czesto sprzedawca pakuje nam coś, co z kapustą kiszoną nie ma nic wspólnego. Czytajmy napisy na opakowaniach. Albo przynajmniej zapytajmy sprzedawcę czy dostajemy dokładnie to, o co prosiliśmy. Uwaga! Uwaga! Kapusta kwaszona to nie jest produkt naturalnie zakiszony! Produkt powstał przez dodanie octu, cukru i ewentualnie innych dodatków ( konserwantów)...  Kapusta z naturalnej fermentacji to kapusta kiszona. Powstaje w wyniku naturalnej fermentacji i zawiera bakterie kwasu mlekowego, które mają zbawienny wpływ na florę bakteryjną naszych jelit. Kiszona kapusta jest bogatym źródłem witaminy C. Ma przyjemny smak i wyraźny aromat. Jak odróżnić kapustę kiszoną od kwaszonej? Warto mieć podstawową wiedzę.

Kapusta kiszona
  • ma kolor żółtawy ( z czasem staje się ciemniejsza)
  • pachnie intensywnie i specyficznie ( jest przecież kiszonką)
  • jest kwaśna w smaku ( z czasem staje się bardziej kwaśna)
  • zawiera bakterie kwasu mlekowego, żywe organizmy, które pracują w procesie kiszenia zmieniając smak i wygląd kapusty
Kapusta kwaszona:

  • ma jasny kolor ( prawie biały) jak surowa kapusta
  • pachnie bardzo delikatnie, właściwie to nie pachnie kiszonką
  • jest delikatna w smaku, bez mocnej kwasowości ( smak zależy od ilości dodanego octu i cukru)
  • nie zawiera bakterii kwasu mlekowego więc nie zmienia smaku i koloru z czasem. zawsze smakuje i wyglada tak samo


wtorek, 26 września 2017

Jak transportować i suszyć grzyby? Domowe sposoby na suszenie grzybów.


Las jest pełen grzybów... Zbieramy więc i niesiemy do domu. Ale czy wiecie że ważne jest także jak je transportujemy? Grzyby są bardzo wrażliwe na wszelkie uszkodzenia. Nie lubią być ciasno układane ( dużo warstw), wstrząsane ( przy transporcie) i przechowywane bez dostępu powietrza ( torby foliowe). Jak najprędzej po zebraniu grzyby powinny być oczyszczone, posegregowane ( według przeznaczenia) i poddane obróbce. Ja odkładam zawsze idealne grzyby do suszenia. Reszta natychmiast trafia do garnka. Odgotowane grzyby osaczam na sicie. Studzę. Potem zamykam w pojemniczkach i zamrażam albo robię w zalewie octowej.

Dzisiaj u mnie suszy się już kolejna partia grzybów. Ja suszę je w piekarniku. Grzyby nabiłam na pręty ( jak do szaszłyków). Są też inne, proste sposoby suszenia. Każdy może wybrać coś w miarę własnych potrzeb i upodobań:

1. suszenie w suszarce elektrycznej - sposób najprostszy, o ile taka suszarkę posiadamy. Wystarczy pokroić grzyby, ułożyć na dziurkowanych tackach. Włączyć urządzenie ( opis w instrukcji) i po określonym czasie wyjmujemy gotowy susz.

2. suszenie w piekarniku - sposób prosty i ogólnie dostępny. Trzeba jednak kontrolować temperaturę i czas. Grzyby można pokroić ( mniejsze kapelusze zostawiam całe) ponawlekać na druty ( tak w moim przypadku) i tak przygotowane "szaszłyki" umieścić w rowkach od wsuwania blach. Można też grzyby rozłożyć na kratce. ewentualnie na blachach wyłożonych pergaminem. Ja nastawiam piekarnik na 50-60 OC Suszenie trwa około 10 godzin.

3. suszenie na ciepłym kaloryferze - sposób dobry na małą ilość grzybów. Uwaga - podgrzybki brudzą powierzchnię, gdy tracą wodę i puszczają sok. Lepiej przykryć grzejniki płótnem, gazą lub ręcznikiem papierowym. Przed położeniem grzybów grzejniki oczywiście myjemy z kurzu, bo zawsze się tam zbiera :) Suszenie trwa kilka dni w zależnosci od temperatury grzejników.

4. suszenie na sznurku - wolne suszenie w przewiewnym, ciepłym miejscu grzybów nawleczonych na cienki bawełniany sznurek. Grzyby można powiesić pod okapem w kuchni. Sposób dobry na małą ilość grzybów. Potrzebne jest jednak źródło ciepła ( można powiesić na dworze w miejscu gdzie jest ciepło słoneczne). W zimnym pomieszczeniu grzyby nie wyschną tylko spleśnieją.

5. suszenie w prodiżu - sposób dla pomysłowych i zdesperowanych :) Sprawdzony ale męczący! Trzeba tylko ciągle na zmianę  grzać i wyłączać prodiż i uchylać pokrywę, żeby wilgoć się ulatniała .
  

poniedziałek, 25 września 2017

Dżem śliwkowy z czekoladą i miętą



Śliwki są wspaniałymi, wartościowymi aczkolwiek nietrwałymi owocami. Wyjątkowo soczyste, słodkie, aromatyczne... Są bardzo zróżnicowane w smaku, wielkosci, kolorze i aromacie. Ja uwielbiam węgierki bo są łatwe w obróbce. Łatwo się je pestkuje. Nie sa "wylewnie" soczyste. Idealnie nadają się jako dodatek do pieczenia zarówno ciasta drożdżowego  jak i kruchej tarty. Węgierkowy dżem jest idealny i przy krótkim gotowaniu zachowuje strukturę owoców. Jeśli chcemy uzyskać jednolity dźem powinniśmy gotować dłużej lub po prostu zmiksować zawartośc garnka :) Jeśli dopadnie Was kaprys na inny smak śliwkowego dżemu to polecam dodatek czekolady i mięty. Jest po prostu pyszny. Zapraszam po przepis. 

Wartość kaloryczna około 2900kcal
  • 2 kg. śliwek węgierek
  • 200g. cukru brązowego
  • 200g. gorzkiej czekolady
  • 1/2 szkl. listków mięty
Śliwki umyć i wypestkować. Włożyć do garnka i zasypać cukrem. Zostawić na 1-2 godziny żeby owoce puściły sok. Następnie dźem gotować na małym gazie przez około 1 godzinę. Mieszać często drewnianą łyżką. Miętę posiekać. Czekoladę połamać na małe kawałki.  Miętę i czekoladę dodać do gorącego dżemu. Dokładnie wymieszać, żeby czekolada się rozpuściła i połączyła z dżemem. Gorący dżem wkładać do wyparzonych słoiczków. Nałożyć pokrywki i zakręcić. Odstawić do wystudzenia. Dżem przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu.  
Smacznego łasuchowania zimą :)      
I....Dajcie znać jak Wam smakowało.



środa, 16 sierpnia 2017

Zupa z pieczonej papryki z mlekiem kokosowym



Sierpień obfituje w wiele warzyw o intensywnych kolorach. Pomarańczowa dynia i marchew, fioletowe bakłażany, złota i fioletowa cebula, czerwone pomidory, strąki papryki w różnych odcieniach żółci i czerwieni. Na tle kremowych kalafiorów i mocnej zieleni brokułów, ogórków, cukinii, sałaty i kapusty prezentują się bogato i pysznie. Trzeba to wykorzystać w kuchni. Jemy przecież także oczami. Kolory nas informują o dojrzałości warzyw i walorach smakowych. Kolorowe warzywa są pełne witamin i sładników mineralnych oraz antyoksydantów. Najwartościowsze świeże, pełne słońca i aromatu. Ja uwielbiam paprykę :) Właściwie mogłabym ją jeść w każdej potrawie. Często ją kupuję, zwłaszcza teraz, gdy jest najsmaczniejsza. Papryka pasuje do wielu potraw jak gulasz, leczo. Może być faszerowana mięsem czy warzywami, zapiekana. Uwielbiam zupę z pieczonej papryki z mlekiem kokosowym. Dzisiaj zapraszam na taką właśnie prostą a jednocześnie bardzo zdrową i aromatyczną potrawę.


  • 4 strąki słodkiej czerwonej papryki
  • 1 litr wody lub bulionu warzywnego ( lub rosołu)
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • mleko kokosowe ( 1-2 łyżki na porcję zupy)
  • sól, świeżo zmielony kolorowy pieprz do smaku
  • ostra papryka w proszku ( dla chętnych)
Paprykę umyć i osuszyć. Każdy strąk owinąć dokładnie kawałkiem folii aluminiowej. Paprykę upiec w piekarniku pod górną grzałką lub położyć na palniku gazowym i opiec ze wszystkich stron ( uważać przy przewracaniu żeby nie uszkodzić folii). Wystudzić i dopiero potem rozwinąć z folii. Zdjąć z papryki spieczoną ciemną skórkę i usunąć gniazdo nasienne. W garnku zagotować wodę, dodać pokrojoną włoszczyznę i paprykę. Gotować około 30 minut aż warzywa będą miękkie. Zupę zmiksować i doprawić cukrem, solą i świeżo zmielonym pieprzem. Dla żądnych mocnych wrażeń polecam dodać trochę ostrej papryki w proszku :) Do zupy dodać mleko kokosowe, wymieszać. Zupę można rozlać do miseczek i dopiero wtedy dodać mleko kokosowe według uznania. Smacznego




wtorek, 15 sierpnia 2017

Truskawkowo - miętowy dżem niskosłodzony bez dodatków zagęszczających


Dla mnie lato zaczyna się, gdy pojawiają sie pierwsze truskawki... a kończy się wtedy, gdy zjadamy ostatnią zamrożona truskawkę lub otwieramy ostatni słoiczek dżemu przyniesionego ze spiżarni :)
Wiem, wiem że sezon na truskawki dawno sie skończył... ale w tym roku lato było dla mnie bardzo pracowite i po prostu nie miałam czasu pisać i cieszyc sie blogowaniem. Dużo zaległych przepisów i zdjęć teraz odnajduję i myślę że to dobry czas żeby je wstawić na stronę :) Jeśli uda się Wam teraz kupić tanio trochę truskawek, to zróbcie ten dżem na spróbowanie. Polecam bo warto :)



  • 2 kg. truskawek
  • 200g. cukru trzcinowego
  • sok z 1/2 cytryny
  • 4 łyżki posiekanych listków mięty 
Truskawki oczyścić z szypułek, umyć. Małe truskawki pozostawić w całości, duże mozna przekroić. Owoce włożyć do garnka i zasypać cukrem. Gdy puszczą sok ( po około 2 - 3 godzinach) wstawić garnek na mały gaz i gotować przez około 30 minut, mieszając. Do owoców dodać sok z cytryny i drobno posiekaną miętę. Gotowac jeszcze 10 minut. Goracy dżem przełożycdo wypażonych słoików i zakręcić pokrywki. Słoiki postawić do góry dnem. Gdy dze wystygnie wynieśc słoiki w chłodne miejsce.


,

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Pomidorki koktailowe w zalewie z miętą. Przepisy na przetwory z pomidorów



U mnie na działce w tym roku urodzaj na małe pomidorki:) Pachnące, soczyste i energetycznie czerwone.  Ten smak i aromat jest fantastyczny. Małe pomidorki używam do wielu potraw. Do sałatek i zapiekanek, do jajecznicy, do zup i sosów. Częśc plonu włożyłam do słoików na zimę. Są w delikatnej zalewie z dodatkiem listków mięty. Takie małe pomidorki zachowują swoje walory i zimą na talerzu prezentują sie pieknie, I bardzo, bardzo dobrze smakują. Taka namiastka lata. Polecam.


  • pomidorki ( niezbyt dojrzałe)
  • liście laurowe
  • ziele angielskie
  • listki mięty
  • zalewa ( proporcje 1 litr wody +1 łyżka soli +2 łyżki cukru trzcinowego + 100 ml. octu jabłkowego)

Słoiki wyparzyć ( polecam). Umyte pomidorki włożyć do słoików. Do każdego słoika dodać 1 listek laurowy i kilka kulek ziela angielskiego oraz kilka listków mięty. Składniki zalewy zagotować i przestudzić. Zalac pomidorki zalewą i założyć pokrywki. Słoiki pasteryzować 10-15 minut. Po wyjęciu z garnka słoiki postawić do góry dnem. Po wystudzeniu postawić do przechowania w chłodne i ciemne miejsce. Zimą można się też cieszyć plonami lata. Smacznego .


Zapraszam do poprzednich wpisów po Przepisy na przetwory z pomidorów

A tutaj przepis na pyszną tartę orkiszową z serem i  pomidorkami. Zapraszam
https://twins-pot.blogspot.com/2017/06/tarta-orkiszowa-z-pomidorami-i-oliwkami.html
””””

niedziela, 13 sierpnia 2017

Danie FIT podkręcające metabolizm. Medaliony z indyka z imbirem i miętą w sosie pomidorowym z groszkiem



Jeśli macie zwykłe produkty a ochotę na danie całkiem inne niż dotychczas to zapraszam dzisiaj do mojej kuchni. Wybierając rodzaj mięsa, kierujemy się naszymi upodobaniami smakowymi, zaleceniami dietetycznymi i własną wiedzą. Zapewne schabowy w panierce smakuje wybornie, ale nie jest to danie, które możemy bezkarnie jadać codziennie. Zostawmy go na szczególne okazje a na codzienny obiad wybierzmy mięso jasne, o małej zawartości tłuszczu a dużej białka. Białe mięso drobiowe jest idealne. Kurczak jednak ustępuje w tej kwestii indykowi, który ma bardziej wartościowe mięso i o wiele zdrowsze. Kupiłam medaliony z piersi indyka i postanowiłam je przygotować trochę inaczej niż dotychczas. Lubię sos pomidorowy ( mam ekologiczny z własnych pomidorów) więc go wykorzystam. Mam też mrożony groszek zielony z własnej działki. Zrywam kilka gałązek mięty, która rośnie w doniczkach na balkonie. Przygotowuję imbir i cytrynę. Danie doprawię miodem, pieprzem i solą na koniec gotowania.


  • 4 medaliony z piersi indyka
  • 2 szkl. sosu pomidorowego
  • 1/2 szkl. groszku mrożonego
  • 1 łyżeczka oleju
  • 1 łyżeczka tartego imbiru
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1 łyżka posiekanych listków mięty
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz mielony
  • listki miety i plasterki cytryny do dekoracji
Na głębokiej patelni rozgrzewam olej. Kładę plastry indyka i obsmażam szybko z obu stron. Mięso zalewam sosem pomidorowym i dodaję imbir, paprykę. miód, sok z cytryny i miętę. Patelnię przykrywam i duszę mięso 10 minut na małym gazie. Dodaję groszek mrożony i duszę jeszcze około 3 minut. Teraz doprawiam potrawę pieprzem i ewentualnie dosalam. Podaję przybrane plasterkami cytryny i listkami mięty. Danie jest smaczne, szybkie i zdrowe. Dostarcza pełnowartosciowego białka z mięsa indyka i białak roslinnego z groszku. Zawiera też przyprawy pobudzające metabolizm - imbir, pieprz i paprykę. Sos pomidorowy jest bogaty w potas i sód oraz antyoksydanty. Tak przygotowane mięso można podać z ryżem, makaronem lub ziemniakami a nawet z chlebem. Dzieki czemu uzupełnimy go w weglowodany. Polecam i życzę smacznego :)


niedziela, 23 lipca 2017

Letnia, kolorowa zupa warzywna na rosole. Szybka zupa dla całej rodziny



Lato to czas na korzystanie z wartościowych jarzyn, których jest teraz pod dostatkiem... Warzywa są zdrowe i jest ich duży wybór, więc każdy może dostać to, co lubi najbardziej. Kapusta, kalafiory, brokuły, groch, bób, fasolka szparagowa, buraki, marchew, kalarepa, pory, pietruszka, koper, papryka... Można długo jeszcze wyliczać, takie smakowite kolorowe, pachnące i pełne witamin i sładników odżywczych.   
Zupę warzywną można ugotować na bulionie warzywnym, ale trzeba ją wtedy wzbogacić łyżką wartościowego tłuszczu ( masła lub oliwy). Można też wykorzystać rosół, który mamy już ugotowany. Na rosole zupa warzywna ma bogaty smak i aromat. Koniecznie posypcie zupę zielona pietruszką lub koprem. Zupę można też doprawić śmietaną. Jak kto woli :) Smacznego

  • 2 l. rosołu
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka ( korzeń)
  • 2 ziemniaki
  • 1mały kalafior
  • 1 mała czerwona papryka
  • 1/2 szkl. łuskanego groszku
  • zielona pietruszka, gałązki kopru
Do gorącego rosołu dodać pokrojone warzywa. Gotować około 10 - 15 minut. Doprawić solą i pieprzem. Przed podaniem posypać zielona pietruszką.





niedziela, 25 czerwca 2017

Tarta orkiszowa z pomidorami, oliwkami i serkiem ricotta


W taki dzień deszczowy jak dzisiaj, szary i smutny potrzebuję kolorowej smakowitości w postaci tarty z pomidorkami i oliwkami. Polecam ten przepis. Nie jest skomplikowany a składniki dostępne i tanie. Tarta jest pyszna i doskonale poprawia humor :)

ciasto na tartę:
  • 2 szkl. mąki orkiszowej
  • 1 jajko
  • 100 g. masła
  • 2 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
wypełnienie tarty:
  • 200ml. kwaśnej śmietany
  • 4 jajka
  • pomidorki koktailowe
  • oliwki
  • serek ricotta
  • sól, pieprz do smaku
  • listki tymianku
Wszystkie składniki posiekać nożem i szybko zagnieść ciasto. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce. Następnie ciastem wyłożyć formę do tarty. Przykryć folią aluminiową i podpiec 15 minut w 190oC. Formę wyjąć z piekarnika, zdjąć folię i od razu na ciasto nałożyć farsz. Ubić jajka ze śmietaną, solą i pieprzem. Wlać masę śmietankowo - jajeczną na podpieczony spód, Ułożyć przekrojone pomidorki koktailowe, oliwki i pokruszyć serek ricotta. Posypać listkami świeżego tymianku. Formę wstawić do piekarnika i piec około 40 minut,  aż wierzch tarty będzie smakowicie rumiany. Przed krojeniem tartę pozostawić kilka minut, żeby "odpoczęła". Smacznego