wtorek, 21 lutego 2017

Truskawki są dobre na wszystko.


Truskawki to wyjątkowo aromatyczne i smaczne owoce. Niestety, sezon na nie trwa krótko. Można jednak je zamrozić i cieszyć się ich walorami smakowymi przez cały rok. Czy jednak owoce te w czasie mrożenia nie tracą witamin? A może w ogóle nie warto ich jeść i lepiej kupować owoce importowane? Zastanawiamy się nad tym zwłaszcza zimą, gdy chcemy aby nasza dieta była bogata w składniki mineralne i witaminy. Takie pytania zadaje sobie wiele osób stojąc przed dylematem czy kupić mrożone krajowe truskawki czy egzotyczne, smakowicie wyglądające owoce. Warto jednak korzystać z mrożonek. Truskawki mrożone smakują jak świeże i zawierają dużo witamin i składników mineralnych. Poza tym są to owoce krajowe, które zebrane zostały w pełni dojrzałości. Zostały szybko zamrożone, dzięki czemu zachowały kolor, aromat i składniki odżywcze. Owoce importowane najczęściej nie są zrywane jako dojrzałe. Nabierają one smaku w czasie transportu i przechowywania w magazynach. Tak więc mają mniej wartości odżywczych niż ich rodzeństwo, które dojrzewa naturalnie w pełnym słońcu. Warto wiedzieć, że mrożone truskawki zawierają tyle samo wartości odżywczych co truskawki świeże. Jako produkt lokalny, mają dobroczynny wpływ na nasz organizm. Truskawki są bogate w minerały, witaminy i przeciwutleniacze. Warto wiedzieć, że mrożenie truskawek nie wpływa na straty witamin. Mrożonki mają tyle samo składników odżywczych co owoce świeże, a zawartość witaminy A nawet jest większa w owocach mrożonych. Truskawki są bogatszym źródłem witaminy C niż pomarańcze i cytryny. Zawierają też dwa razy więcej potasu, wapnia, fosforu, magnezu i folianów niż czarne jagody. Truskawki są niskokaloryczne.100g truskawek zawiera 28 kcal. Białko - 0,4 g. Węglowodany - 7,2 g. Tłuszcze 0g. Mają niski indeks glikemiczny, więc są wskazane dla osób chorych na cukrzycę. Ze względu na niską kaloryczność jest to owoc chętnie zjadany przez osoby na diecie odchudzającej. Truskawki zawierają około 90% wody, wiec doskonale gaszą pragnienie i nawadniają organizm. Mają działanie upiększające i odmładzające. W kosmetyce stosowane jako składnik maseczek do nawilżania i odżywiania cery. Mają też zastosowanie jako środek leczący stany zapalne jamy ustnej i wybielający zęby. Truskawki znalazły zastosowanie w medycynie ludowej jako środek przeciwwirusowy i bakteriobójczy. Oczyszczają organizm z produktów przemiany materii, tlenku azotu i toksyn. Wzmacniają układ odpornościowy. Zapobiegają nowotworom i likwidują wolne rodniki. Leczą choroby skóry, egzemy i łuszczycę. Poprawiają stan włosów, cery i paznokci. Dzięki zawartości dużej ilości krzemu i witaminy C poprawiają strukturę naczyń krwionośnych i oczyszczają z cholesterolu. Wspomagają układ kostny i tkankę chrzęstną. Leczą z reumatyzmu. Mają działanie przeciwbólowe i łagodzą stany zapalne. Według medycyny chińskiej truskawki mają naturę termiczną neutralną i smak słodko - kwaśny. Korzystnie wpływają na śledzionę i trzustkę. Przynoszą ulgę w zaburzeniach pracy układu m

poniedziałek, 20 lutego 2017

Kofty z wołowiny i kaszy bulgur i sałatka z pomidorów i avocado


  • 500g. mielonej wołowiny
  • 1 szkl. ugotowanej kaszy bulgur
  • 1 avocado
  • 2 pomidory
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • listki bazylii, pietruszki
  • sól, pieprz mielony
  • sok z cytryny
  • oliwa

 Kofty -Mięso doprawić solą i pieprzem. Wymieszać z ugotowaną kaszą i pokrojonym szczypiorkiem (trochę szczypiorku zostawić do posypania sałatki). Z mięsa uformować walcowate roladki. Upiec je na grillu, rumieniąc ze wszystkich stron lub usmażyć na patelni ( można spryskać patelnię olejem).
Sałatka - Avocado przekroić, wyjąć pestkę. Miąższ wyjąć łyżką. Pokroić w kostkę i skropić sokiem z cytryny. Pomidory pokroić w kostkę. Avocado i pomidory wymieszać i ułożyć na talerzu. Skropić oliwą. Doprawić solą i mielonym pieprzem. Sałatkę posypać pokrojonym szczypiorkiem i listkami bazylii i pietruszki.
Smacznego




niedziela, 19 lutego 2017

Klopsiki rybne ze szczypiorkiem i rozmarynem na szpinaku. Sposób na rybę bez ości



Jeśli nie jesz ryb bo... mają ości, to akurat to danie jest dla Ciebie! Jest to potrawa prosta i smaczna, idealna i bezpieczna dla dzieci i osób starszych. Wykonanie jest proste. Każdy sobie z tym poradzi. A smak tych klopsików wcale nie przypomina ryby. Dodatek szpinaku, cytryny i ziół całkowicie zmienia smak potrawy. Zachęcam do wypróbowania przepisu. 


  • 500g. pokrojonego drobno świeżej ryby ( filet bez skóry z dorsza, łososia...)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 1 łyżka igiełek rozmarynu ( posiekanych)
  • sól. pieprz
  • bułka tarta do obtoczenia klopsików
  • 300g. szpinaku
  • 1 łyżka masła
  • 2 ząbki czosnku 
  • sok z cytryny
  • kilka łyżek mleka kokosowego lub mascarpone ( do sosu - ewentualnie)
  • olej do smażenia
Drobno pokrojoną ( lub zmieloną rybę) wymieszać z jajkiem, bułką tartą, szczypiorkiem i rozmarynem oraz przyprawami. Wyrobić masę jak na kotlety. Uformować klopsiki, obtoczyć je w bułce tartej. Smażyć na rozgrzanym oleju ze wszystkich stron aż będą rumiane. Klopsiki odłożyć na ręcznik papierowy. W tym czasie przyrządzamy szpinak. Umyć i osaczyć na sicie liście szpinaku. Posiekać czosnek i podsmażyć go ale nie zrumienić na maśle. Na patelnie dodać szpinak i przykryć pokrywką. Smażyć, kilka razy mieszając aż szpinak straci wodę. Wtedy odkryć pokrywkę i doprawić szpinak solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Można teraz dodać mascarpone lub mleko kokosowe. Na szpinaku ułożyć usmażone klopsiki. Patelnię przykryć pokrywką i dusić razem około 3 -5 minut na bardzo małym gazie. Klopsiki w tym czasie napęcznieją i będą smakowicie puszyste. Smacznego





wtorek, 14 lutego 2017

Słodkie Walentynki


Słodka Walentynka może mieć formę czekoladowego lizaka na patyku. Wystarczy roztopić tabliczkę czekolady i przygotować miseczki z kolorowymi posypkami. Za kulkę lizaka posłużą owoce, kawałki biszkoptu lub pianki. Słodkiej zabawy ! 
  • tabliczka czekolady (najlepiej mlecznej)
  • kolorowe posypki
  • truskawki
  • czerwone winogrona
  • pianki
  • chrupki kukurydziane
  • kostki biszkoptowe
  • patyczki do lizaków

poniedziałek, 13 lutego 2017

Rewelacyjny Bananowiec. Czekoladowe ciasto przekładane masą śmietankową i bananami





ciasto kakaowe
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej typ 450 (210g.)
  • 1/3 szkl. mąki ziemniaczanej (50g)
  • 6 jaj
  • 1 szkl. cukru (200g.)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki oleju
  • forma 32 x 25 cm.
Całe jajka ubić z cukrem aż masa będzie jasna i puszysta. Dodawać stopniowo oba rodzaje mąki i ubijać. Na koniec połączyć z proszkiem do pieczenia,  kakao i olejem. Ciasto wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 35 - 40  minut w 180oC. Wystudzić. przekroić na pół.

warstwa śmietanowo - bananowo
  • 500ml. śmietany 30%
  • 2 op. fixu do śmietany
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 150g. mascarpone
  • sok z cytryny
  • 4 duże banany
Schłodzoną śmietanę ubić z cukrem pudrem. Dodać mascarpone i przez chwilę jeszcze ubijać mikserem  na małych obrotach. Banany obrać i pokroić w plastry grubości około 1,5 cm. Skropić sokiem z cytryny. Większą część masy śmietanowej rozsmarować na dolnym blacie ciasta. Ułożyć krążki banana, lekko wciskając w krem. Posmarować resztą kremu. Przykryć drugim blatem ciasta. Lekko docisnąć. Wierzch ciasta udekorować roztopioną  czekoladą i plasterkami banana. Wstawić do lodówki na minimum 10 godzin. Ciasto jest po prostu pyszne!!!






niedziela, 12 lutego 2017

Zimowe obrazy w mojej kuchni. Zupa z czerwonej soczewicy z batatem i wędzoną papryką.



Zimowa noc maluje mrozem na szybach białe liście śnieżnych paproci. Lubię leniwe niedzielne poranki. W oczekiwaniu na słońce, które powinno zajrzeć najpierw do mojej kuchni. Koty nakarmione i wyczesane "do syta" chłoną jaśniejący widok za oknem. Tłoczą się na parapecie, przepychają się w celu uzyskania najlepszego miejsca w tym teatrze okiennym. Do czasu aż... na scenie świerkowych gałązek pojawiają się ślicznotki w żółtych fartuszkach. Trzepot skrzydełek ucisza pręgowaną publiczność. Sikorki huśtają się i pasą na smakołykach. Kocie oczy jak wypukłe zielone landrynki śledzą ich każdy ruch. Kocie pyszczki wydają cichy dźwięk "kkkkktttttkkkkttttt" a ogony poruszają się w rytmie tego kociego zaklęcia... 
Zawinięta w gruby szlafrok, stoję obok z kubkiem kawy i uczestniczę w tym przedstawieniu. Ta poranna scena jest urocza i taka swojska. Cieszy mnie weekendowy spokojny poranek, ciepło, cisza i zapach kwitnących hiacyntów w doniczkach na parapecie. Mam wrażenie, że zbliża się już wiosna...


A tymczasem na zimny dzień ugotowałam smaczną, aromatyczną, sycącą zupę.  Uważam, że zupa jest podstawą prawidłowego żywienia.  Zupa z soczewicy jest bogata w białko roślinne, witaminy i błonnik. Doskonale rozgrzewa i nawadnia. Smakowitość tej zupy to zasługa dodatku bulw batatów i wędzonej papryki. Zupa jest rewelacyjna. Wspaniała zaraz po ugotowaniu, ale smakuje tak samo dobrze również na drugi dzień po odgrzaniu. Polecam.
  • 200g, czerwonej soczewicy
  • 200g. bulw batatów (1 duża)
  • 2 korzenie marchwi
  • 1 korzeń pietruszki
  • kawałek pora
  • 3 litry bulionu warzywnego
  • liść laurowy, ziele angielskie, ziarenka pieprzu
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • sól, pieprz mielony do smaku
  • 1 łyżka majeranku 
  • oliwa (1 łyżeczka na porcję zupy)
  • zielone listki tymianku lub pietruszka
Do garnka z bulionem włożyć przyprawy i pokrojone marchew, pietruszkę i por oraz opłukaną na sicie soczewicę. Gotować 15 minut na małym gazie. Do zupy dodać batat obrany i pokrojony w kostkę i wsypać majeranek i wędzoną paprykę. Gotować pod przykryciem jeszcze około 15 minut. Soczewica w tym czasie powinna już być prawie rozgotowana a bataty miękkie. Zupę doprawić solą i mielonym pieprzem. Nalać do miseczek. Każdą porcję zupy polać oliwą i udekorować zieleniną. Smacznego.


Nasiona roślin strączkowych na talerzu

sobota, 11 lutego 2017

Sosy na bazie oleju lnianego. Najlepsze przepisy na Fit sałatki i sosy jogurtowe z olejem lnianym




Lubię olej lniany. Jest naturalny i zdrowy. Chociaż niektórzy nie lubią jego smaku. Ja używam go od wielu lat w mojej kuchni. Olej lniany tłoczony na zimno zawiera kwasy omega - 6 i omega -3. Żeby zachował wartości odżywcze i zdrowotne, powinien być spożywany na zimno. Nie należy używać go do pieczenia i smażenia.. Możemy przyrzadzać sałatki na bazie sezonowych, łatwo dostępnych warzyw z sosami na bazie oleju lnianego. Dzisiaj kilka przepisów na sałatki i sosy z olejem lnianym. Bazą sosów jest jogurt i olej lniany, ale zastosowałam kilka dodatków, które zmieniają smak i dostrajają sos do odpowiedniej sałatki.  Zapraszam :)

Sałatka z wędzonym kurczakiem i suszonymi pomidorami w oleju lnianym


Jest wyjątkowa, bo składniki do niej są wspaniałe. Pomidory z własnej działki, wysuszone i zalane olejem lnianym ( zamiast oliwy) z dodatkiem czosnku, bazylii i rozmarynu. Do sałatki użyłam pierś z kurczaka wędzoną ( moze byc gotowana), sałatę rzymską ( w planie była cykoria, ale nie udało mi się jej zdobyć), pestki słonecznika, suszoną bazylię i sos z jogurtu, czosnku i oleju lnianego. Polecam tę sałatkę bo jest bardzo smaczna i zdrowa. 

składniki sałatki:
2 cykorie ( lub mini sałaty rzymskie)
kilka suszonych pomidorów (z oleju)
kilka ząbków czosnku ( z oleju)
200 g. wędzonego kurczaka ( mięso z piersi)
4 łyżki ziaren słonecznika 
suszona bazylia
szczypiorek
sos:
200ml. jogurtu naturalnego ( typu bałkański)
2 łyżki oleju lnianego 
sól, pieprz
ząbek czosnku ( posiekany lub zgnieciony)

Sałatka z buraków i jabłek z wędzonym łososiem i płatkami migdałowymi





Sałatka, którą bardzo lubię :) Robię ja często, zwłaszcza jesienią i zimą. Sałatka ta jest źródłem minerałów i witamin oraz zawiera  kwasy omega 3. Składniki do tej sałatki są  łatwo dostępne i niezbyt drogie ( łososia wystarczy kupić mały kawałek). Sos zrobiony na bazie jogurtu i oleju lnianego oraz chrzanu. Jest oryginalny i bardzo smaczny. Polecam wam ten przepis. Spróbujcie :)



składniki sałatki:
4 buraki ( ugotowane i pokrojone w plasterki)
1 duże jabłko ( obrane i pokrojone w plastry, skropione sokiem z cytryny)
2 łyżki soku z cytryny do skropienia jabłka
4 łyżki płatków migdałowych uprażonych na patelni
1 mała cebula pokrojona w piórka
gałązki kopru
kiełki rzodkiewek ( ewentualnie)
sos:
200ml. jogurtu naturalnego ( typ bałkański)
2 łyżki oleju lnianego 
1 łyżka chrzanu ( utartego lub ze słoika)
 sól, pieprz

Sałatka z selera naciowego, koziego sera, śliwek i orzechów włoskich




Sałatka, która kiedyś nie schodziła z mojego stołu :) Seler naciowy po prostu uwielbiam :) Kupuję go od wczesnej jesieni do późnej wiosny. Jest wspaniały. aromatyczny, soczysty, delikatny i pełen witamin. Seler doskonale oczyszcza organizm i zapobiega infekcjom. Pasuje do wielu dań i dobrze komponuje sie z różnymi produktami. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji go spróbować, czas to zmienić :) 


składniki sałatki:
4 łodygi selera naciowego
3 duże śliwki
50 - 80 g. orzechów włoskich
150 - 200 g. sera owczego miękkiego 
sos:
    200ml. jogurtu naturalnego ( typ bałkański)
      2 łyżki oleju lnianego
        1 łyżka musztardy francuskiej
           sól, pieprz ( ewentualnie)



          wtorek, 7 lutego 2017

          Jabłka są tanie, zdrowe, smaczne i poprawiają humor :) Jabłecznik sypany z kaszą manną



          Za oknem pochmurno, zimno i ciemno ? Zaparzmy kubek aromatycznej herbaty i usiądźmy przy kuchennym stole. Zaprośmy rodzinę do pieczenia ciasta. A jest to ciasto bardzo łatwe i przyjemne w wykonaniu. Mąkę i kaszkę mannę wsypujemy do miski. Dodajemy cukier i cukier waniliowy. Mieszamy składniki palcami. Jabłka myjemy i osuszamy. Ucieramy je na tarce o dużych oczkach. Skrapiamy je sokiem z cytryny. Połowę kaszko-mąki wsypujemy do foremki. Na sypką warstwę wykładamy utarte jabłka. Zasypujemy kolejną warstwą sypką. Na wierzch ciasta ścieramy schłodzone masło. Wstawiamy do nagrzanego do 180oC  piekarnika. Pieczemy 30 minut, aż ciasto zacznie się rumienić. Wysuwamy blaszkę z piekarnika i posypujemy ciasto cukrem trzcinowym. Wsuwamy do piekarnika na kolejne 30 minut. Całe pieczenie trwa 1 godzinę. Cukier na wierzchu lekko się topi i daje chrupkość i fantastyczny smak karmelu. Ciasto studzimy w foremce i dopiero potem kroimy. Składniki: 
          • 1 szkl. kaszy manny
          • 1 szkl. mąki pszennej Typ 650
          • 1/2 szkl. cukru
          • 1 kg, jabłek 
          • 1 op. cukru waniliowego
          • 1 łyżka soku z cytryny
          • 100- 150 g. zimnego, twardego masła
          • 4 łyżki cukru trzcinowego do posypania wierzchu ciasta
          • foremka o boku 24 cm.

          Powinniśmy jeść jak najczęściej nasze polskie jabłka. Dlaczego? Bo są tak samo wartościowe jak importowane pomarańcze. W bilansie ustępują tylko nieznacznie pod względem zawartości niektórych makroelementów i witamin. 

          Jabłka i pomarańcze dostarczają podobną ilość potasu, sodu, żelaza, cynku, miedzi, manganu i jodu. Jedynie wapń, fosfor i magnez w większej ilości zawarty jest w owocach pomarańczy. Wartość kaloryczna jabłek to 46 kcal w 100g. Węglowodany ogółem 12,1g.w tym sacharoza 3,1g. Błonnik pokarmowy o wartości 2g. Zawartość wody w jabłkach to 86,6 g, Te wartości porównywalne są z zawartością tych samych składników w 100g. pomarańczy. Pomarańcze za to mają większą zawartość witaminy C i folianów. 



          poniedziałek, 6 lutego 2017

          Makowa Panienka i Facet na zakupach. Ucierana babka z makiem i amaretto.



          Historia jakich wiele... 
          1. Ona: zabrakło cukru. Pójdziesz do sklepu? On: Idzie po cukier. Proste :)
          2. Ona: Skończył się proszek do pieczenia. Skocz do sklepu. On: Skacze po proszek... na jednej nodze. Proste:)
          3. Ona: Będę piec makowiec. Kupisz mak? On: Kupuje mak. Ale to mak mielony! Źle. Ona kręci nosem. Źle. Nie będzie makowca... :(
          Tak więc Facet wysłany po sprawunki jest niezawodny, kiedy trzeba przytaszczyć kapustę na gołąbki, 5 kilogramów ziemniaków i pół worka mąki... Wysłany po "jakiś mak" kupi i przyniesie to, co akurat było w sklepie. Niekoniecznie dokładnie to, czego oczekiwałyście. No więc mamy mak mielony suchy i co dalej...? Mak odleżał swoje w szafce kuchennej, bo Ona podchodziła do niego jak pies do jeża. Ale pewnego dnia została zakupiona nowa foremka do babki. Niebieska jak woda w tropikach. Więc mak został użyty do testowego wypieku. I powiem Wam, że sprawdzian zaliczył. 

          Do wypieków używam tylko całe nasiona maku. Namaczam je, gotuję. Potem odsączam na sicie i mielę. To prawda, że jest przy tym dużo pracy. Ale mak to nasiona zawierające dużo białka i tłuszczu. Zmielone i sprzedane w takiej formie mogą być zjełczałe i gorzkawe. A na pewno tracą dużo ze swoich wartości odżywczych. Kilka razy w przeszłości kupiłam gotowe masy makowe w puszce. Wszystkie były jakieś mocno aromatyzowane i przesłodzone. Zraziłam się do nich całkowicie. Więc moje podejście do torebki z suchym mielonym makiem było podobne. Na szczęście ten był chyba świeżo zmielony, bo ciasto było smaczne. W przepisie jest podany suchy mak ale możecie dać taki, jaki macie. Przepis jest prosty "szklankowy" .Trzeba tylko pamiętać, żeby szklanka była o pojemności 250 ml.

          • 200g. masła
          • 1 szkl. cukru
          • 5 dużych jaj
          • 2 szkl. mąki pszennej typ 450
          • 1 szkl. suchego maku mielonego
          • 150 ml. mleka kokosowego
          • 50ml. likieru Amaretto
          •  1 op. cukru waniliowego
          • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
          • cukier puder do posypania ( opcjonalnie)
          Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym aż będzie puszyste. Dodawać po jednym jajku i dalej ucierać, aż masa nabierze lekkości. Następnie dodać mak, mąkę i proszek do pieczenia. Masę wymieszać dolewając mleko kokosowe. Na końcu dodać likier amaretto. Ciasto wyłożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką foremki z kominkiem. Piec 50 minut w temperaturze 180 0C. Sprawdzić patyczkiem, czy babka jest upieczona. Zostawić na 5 minut w formie. Potem wyjąć ciasto na kratkę i poczekać aż wystygnie. Można posypać cukrem pudrem, chociaż i bez tego jest urocza :) Babka jest wilgotna, aromatyczna i pyszna. Polecam

          niedziela, 5 lutego 2017

          Zupa krem z dyni piżmowej z mleczkiem kokosowym. I jakie potrawy są najlepsze na zimę


          O diecie dobrej na zimę pisałam w tym poście KLIK. Moim faworytem są zupy warzywne. Przepisy na różne zupy znajdziecie pod etykietą Zupy. A dzisiaj polecam kolejne warzywo. Dynia piżmowa to warzywo idealne do zimowych potraw. Zawiera betakaroten, witaminę C i witaminy z grupy B. Jest źródłem antyoksydantów i przeciwutleniaczy. Dostarcza wartościowego błonnika. Jest łatwostrawna. Jest bogata w mikro i makroelementy. Znacząca zawartość potasu wpływa pozytywnie na układ mięśniowy i nerwowy. 

          Dynia piżmowa zawiera w 100g. tylko 39 kcal
          Białko-1,1 g.
          Węglowodany - 8,3 g.
          Tłuszcze - 0,9 g.

          • 1 dynia piżmowa
          • 1 pęczek włoszczyzny
          • 1 liść laurowy, ziele angielskie i kilka ziarenek kolorowego pieprzu
          • sól, mielony pieprz do smaku ( ewentualnie szczypta kurkumy)
          • 1 litr wody lub bulionu
          • mleko kokosowe
          • pestki dyni do posypania ( 1 łyżka na porcję) 
          • zielona pietruszka

          Dynię przekroić wzdłuż i łyżką wyjąć gniazdo nasienne. Dynię obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Druga opcja - można dynię upiec w piekarniku i wyjąć miąższ, ale to przedłuży czas przygotowania zupy :). Włoszczyznę oczyścić i pokroić w kostkę. Warzywa włożyć do garnka, dodać przyprawy i wodę. Gotować około 30 - 40 minut aż wszystko będzie miękkie. Wyjąć liść laurowy i zmiksować zupę. Jeśli jest zbyt gęsta to dolać bulion lub gorącą wodę. Zupę doprawić solą, pieprzem i kurkumą. Zagotować. Rozlać do miseczek. Każdą porcję zupy polać mleczkiem kokosowym i posypać pestkami dyni i zieloną pietruszką. Smacznego


          Dynia ma działanie wzmacniające odporność. Warto ją jeść jesienią i zimą, żeby uniknąć infekcji.