piątek, 8 grudnia 2017

Śniadaniowy koktajl z Corn Flakes kakao i miód


Koktajl sniadaniowy to wspaniały pomysł na zdrowy i pełen witamin i błonnika posiłek. Jeśli nie masz ochoty na tradycyjne sniadanie ten koktajl spełni Twoje oczekiwania. Może być tez wspaniałym drugim sniadaniem czy nawet posiłkiem w czasie dnia w pracy. Idealny dla osób zabieganych oraz lubiących słodkie śniadania. Płatki Lubella z dodatkiem kakao i  miodu na pewno spełnią marzenia miłośników czekolady. Polecam

1 porcja zawiera około 290 kcal
  • 200ml. mleka roślinnego ( u mnie mleko ryżowe)
  • 20 g. płatków Lubella kakao i miód
  • 20 g. żurawiny suszonej
  • 2 daktyle suszone
  • 10 g. Chia
  • listki bazylii
Wykonanie: Mleko zmiksować z pozostałymi składnikami. Koktajl przelać do szklanki. Odstawić na 20 minut do lodówki. Przed podaniem udekorować płatkami i listkami bazylii. Smacznego




Przepis bierze udział w akcji Lubella - SIŁA ZBÓŻ NA DZIEŃ DOBRY




dzienzdrowegosniadania #odkryjcomozezboze #silazezboz #lubella #lubellacornflakes


SIŁA ZBÓŻ NA DZIEŃ DOBRY

Śniadaniowe gniazdka z Corn Flakes pełne ziarno


Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciagu dnia. Śniadanie powinno dostarczyć organizmowi składników odżywczych i dodać energii po długim nocnym odpoczynku. Potrzebujemy wartościowego białka, odpowiedniej jakości tłuszczu i węglowodanów złożonych. Taki posiłek przygotujecie szybko i zjecie z przyjemnością. Moja propozycja na sycące  i smaczne śniadanie to płatki pełnoziarniste, jajko i avocado. Do picia polecam herbatę ziołową. Smacznego 


1 porcja zawiera około 250 kcal
  • 1 duże jajko (wielkość L)
  • 4-5 łyżek Corn Flakes Lubella pełne ziarno
  • 1/4 avocado pokrojone w kostkę
  • 1/2 łyżeczki oleju kokosowego do smażenia
  • sól. pieprz mielony kolorowy
  • koper

Przygotowanie: Na małej patelni rozgrzać olej. Wsypać płatki wymieszane z pokrojonym avocado. Na środku zrobić wgłebienie ( odsunąc płatki na boki). Wbić jajko. Patelnię przykryć pokrywką i smażyć na małym gazie aż białko się zetnie a żółtko pozostanie delikatne i płynne. Jajko posolić i oprószyć świeżo mielonym pieprzem. Gniazdko posypać koprem. Podawać od razu po usmażeniu, żeby płatki zachowały chrupkość. Smacznego


Przepis bierze udział w akcji Lubella - SIŁA ZBÓŻ NA DZIEŃ DOBRY



 #dzienzdrowegosniadania #odkryjcomozezboze #silazezboz #lubella #lubellacornflakes

SIŁA ZBÓŻ NA DZIEŃ DOBRY

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Piernik Staropolski zwany Stuletnim. Już czas przygotować ciasto na świąteczny piernik.


Święta zbliżają się dużymi krokami... Jeśli jeszcze nie przygotowaliście ciasta na piernik, to pora już najwyższa. Ciasto piernikowe musi odleżeć kilka tygodni przed upieczeniem. Ja przygotowuję je w październiku. Przypominam zapominalskim :) 
  • Miód - 500 g
  • Cukier - 400 g 
  • Smalec - 250 g
  • Mąka pszenna typ 450 - 1 kg
  • Jajka - 3 szt.
  • Mleko - 1/2 szklanki
  • Soda - 3 łyżeczki
  • Przyprawa korzenna do piernika - 3 opakowania
  • Sól - 1/2 łyżeczki
  • Marmolada śliwkowa
  • Polewa czekoladowa 
  • Kandyzowane owoce do dekoracji
Gotowy piernik zawiera około 8600kcal. Ale przecież nikt nie zje całego na raz :) Mała porcja dozwolona zawsze i wszędzie a zwłaszcza w czasie Świąt. Smacznego !

1. Miód, smalec i cukier podgrzać do wrzenia i ostudzić. Trzeba to robić na bardzo małym gazie i ciagle mieszać, żeby się cukier roztopił. W dużej misce połączyć wszystkie składniki i starannie wyrobić ciasto. W miarę stygnięcia ciasto będzie robiło się coraz gęstsze. Uformować z ciasta kulę. Włożyć do glinianej miski i przykryć płótnem. Wstawić do suchego, chłodnego pomieszczenia ( może to być lodówka) na 2 miesiące. Minimalny czas leżakowania ciasta to 2 tygodnie - wariant dla niecierpliwych
2. Gdy ciasto piernikowe już swoje odleżało, należy z niego ulepić 2-3 placki. Upiec kolejno w piekarniku nagrzanym do 180oC przez ok 20 min. Wyjąć z blachy natychmiast po upieczeniu ( przykleja się do blachy gdy na niej stygnie) i wystudzić. Można blachy wyłożyć papierem do pieczenia, łatwiej wyjąć jest wtedy piernik.
3. Wystudzone placki piernikowe przełożyć marmoladą. Obciążyć deseczką i pozostawić na 1-2 dni. Następnie piernik mozna oblać czekoladą i udekorować kandyzowanymi owocami.

niedziela, 3 grudnia 2017

Klopsy smażone czy gotowane?... sekret tkwi w szczegółach. Klopsy drobiowe na rosole według przepisu Babci S.


Do napisania tego posta skłoniła mnie zupa klopsowa według przepisu mojej Babci. Taka idealna, smakowita i rozgrzewająca :)
https://twins-pot.blogspot.com/2017/03/klopsy-drobiowe-gotowane-na-rosole.html



Początek jest banalnie prosty. Potrzebujemy mięso mielone. Może być dowolne, takie jak lubicie - drobiowe lub wieprzowe. Można użyć mieszanki tych mięs, co da delikatny, smakowity efekt. Można też użyć cielęcinę, wołowinę lub mięso z królika. Więc mięso mielone już mamy. Teraz dodatki: mielony pieprz, sól, suszone zioła, zielona pietruszka, szczypior czy posiekana cebula. Jeśli ktoś uwielbia ostro przyprawione mięso to może dodać szczyptę papryki. Można wzmocnić smak i zapach potrawy dodatkiem czosnku ( rozgniecionego lub posiekanego drobno). Tak przygotowaną masę mięsną należy odstawić w chłodne miejsce na godzinę, żeby smaki i zapachy dokładnie się z nim połączyły. Następnie do masy mięsnej dodajemy jajka. Ale zanim zdecydujemy ile... określamy czy klopsy będą gotowane czy smażone. Jest to duża różnica, bo teraz musimy dodać bułkę, żeby klopsiki nie były twarde a delikatne i smakowite. Wiem , że są osoby, które do mielonych nie dodają bułki ale to już Wasz indywidualny sposób postępowania. Jaką bułke zatem wybrać? Suchą, tartą czy namoczoną i odciśniętą kajzerkę? 

Jeśli przygotowujesz: 
Klopsy smażone to dodaj bułkę namoczoną w mleku lub wodzie ( lub w bulionie), odciśniętą. 
Masa mięsna jest dostatecznie wilgotna. Na 500g. mięsa wystarczy mała bułka i 1 duże jajko.
Klopsy gotowane to dodaj suchą bułkę tartą. Masa mięsna powinna być zwarta, bo w czasie gotowania klopsy pęcznieją i rozmiękają. Mokra bułka spowoduje ich małą stabilność. Na 500g, mięsa dodaj 4 łyżki bułki tartej i 2 małe jajka.

Przy okazji przypominam, że smażymy kładąc klopsy na rozgrzany tłuszcz, wtedy szybko się zapiekają z wierzchu - karmelizują. Nie nasiąkają tłuszczem. W środku są soczyste i aromatyczne.
Jeśli klopsy gotujemy, wrzucamy je na wrząca wodę lub wywar. Zapobiega to ich zniekształceniu i rozpadnięciu w czasie gotowania. 

Życzę smakowitych i pozytywnych wrażeń przy przygotowaniu klopsów. 
Zapraszam na klops gotowany na rosole :) Z przepisu mojej babci. Akurat na zimne, pochmurne  dni.
Smacznego





niedziela, 5 listopada 2017

Flaki wołowe na golonce z indyka z kluseczkami sojowymi i suszonymi pomidorami


Flaki to idealne danie na zimne dni. Zupa jest aromatyczna, pyszna, gęsta i sycąca. Dzięki przyprawom i ziołom wspaniale rozgrzewa. Dodatek suszonych pomidorów podkręca smak a kostka sojowa zastępuje tradycyjne ( Babcine) kluseczki :) Polecam i życzę Smacznego :)

Wartość energetyczna całość 1500 kcal. 1 porcja około 150 kcal


  • Flaki wołowe oczyszczone i odgotowane - 500g.
  • Golonka z uda indyka - 500 g
  • Kostka sojowa BIO - 75 szt.
  • Marchew - 1 garść
  • Pietruszka korzeń - 1 szt.
  • Pomidory suszone solone BIO - 40 g
  •  Por - kawałek
  • Papryka wędzona mielona - 1 łyżeczka
  • Liść laurowy, pieprz w ziarnach, ziele angielskie - kilka
  • Woda - 3 litra
  • Sól, pieprz mielony - do smaku
  • Majeranek suszony - 2 łyżki



1. Golonkę z indyka umyć. Włożyć do garnka. Wlać 2 litry wody. Gotować na małym gazie 1 godzinę aż mięso będzie miękkie. Golonkę wyjąć z wywaru i odłożyć na talerz. Gdy mięso przestygnie, usunąć kości i pokroić na kawałki. Wywar zachować.
2. Flaki przelać na sicie wrzącą wodą. Włożyć do garnka z wywarem. Dodać liść laurowy, ziele angielskiue i pieprz w ziarnach. Gotować 1 godzinę na małym gazie.
3,  Marchew, pietruszkę i por oczyścić. Pokroić w słupki. Warzywa dodać do flaków. Wsypać majeranek. Dołożyć kostkę sojową i suszone pomidory. Wlać pozostałą wodę ( gorącą). Gotować około 30 minut. Następnie dodać pokrojone ugotowane mięso z indyka. Doprawić wędzoną papryką i mielonym pieprzem. Ewentualnie dosolić. Wszystkie składniki jeszcze raz zagotować . 
Smacznego :)

środa, 1 listopada 2017

Cebulowe niespodzianki - przepis autorski Twins Pot


Faszerowane cebule są bardzo delikatne w smaku. Lekką słodycz przełamuje dodatek soku z cytryny a suszone solone pomidory dodają wyrazistości potrawie. Farsz z Komosy ryżowej ma intrygującą konsystencję. Niespodziewany smak mięty w tej potrawie zaskakuje i  naprawdę może oczarować. Życzę smacznych doznań :)

Wartość energetyczna potrawy - całość około 900kcal  - 1 porcja 300 kcal

  • Cebula duża 6 szt
  • Quinoa 50g.
  • Białko jaja 1 szt
  • Kurkuma - szczypta
  • Pomidory suszone 50g
  • Mascarpone 2 łyżki
  • Sok z cytryny 1 łyżka
  • Bulion warzywny 250 ml.
  • Sól, pieprz
  • Mięta świeża pęczek





1. Cebule oczyścić z łusek oraz odciąć wierzch i piętkę. Ułożyć w płaskim rondlu. Wlać bulion warzywny. Gotować pod przykryciem 30 minut na małym gazie. Ugotowane cebule wystudzić.

2. Komosę ryżową wsypać na sito i przelać wrzątkiem. Następnie ugotować biorąc 2 części wody na 1 część Quinoa. Do wody dodać sproszkowaną kurkumę, żeby quinoa uzyskała złoty kolor.

3. Cebule wydrążyć i ułożyć w naczyniu do zapiekania. Przygotować farsz: ugotowaną quinoa połączyć z miąższem wyjętym z cebul. Dodać posiekane pomidory i miętę oraz białko jaja. Doprawić pieprzem i sokiem z cytryny.



4.   Cebule napełnić przygotowanym farszem. Przerwy pomiędzy cebulami wypełnić porcjami mascarpone. Zapiekać w piekarniku nastawionym na 190oC przez około 30 minut.


Życzę Smacznego :)


niedziela, 29 października 2017

Ziemniaczany Keks podwójnie czekoladowy z figami - Idealny, zdrowy, słodki przysmak na pochmurne dni.




Kedy dni stają się krótsze a temperatura spada, warto polepszyć sobie humor czymś słodkim ale naprawdę wartościowym. Polecam Keks ziemniaczany. Fantastyczny ma smak - waniliowej czekolady. Jest wilgotny i długo zachowuje świeżość dzięki dodatkowi gotowanych ziemniaków. Suszone figi idealnie współgrają ze smakiem czekolady, cytryną i miętą. Keks ten bedzie wspaniałym zwieńczeniem uroczystego obiadu lub hitem podwieczorku przy herbacie i kieliszku wina. Podajemy go w towarzystwie swieżych fig ewentualnie z gałką lodów waniliowych. Pycha!!!

Postanowiłam podawać przy przepisach orientacyjną wartość energetyczną potrawy. Tak więc dzisiaj do Waszej dyspozycji nowy wspaniały przepis autorski Twins Pot. 
Czekam na Wasze opinie i komentarze. 

Wartość energetyczna 1 porcji około 160 kcal. ( całe ciasto 2400kcal)
  • Ziemniaki ( wielkość średnia) 5 szt
  • Jajka 5 szt
  • Mąka orkiszowa 100g
  • Cukier brązowy 100g
  • Cukier waniliowy naturalny 1 łyżka
  • Kakao 2 łyżki
  • Olej 2 łyżki
  • Proszek do pieczenia 2 płaskie łyżeczki
  • Figi suszone 100g
  • Skórka otarta z 1 cytryny
  • Szczypta soli
  • Listki mięty do dekoracji
  • Figi świeże do dekoracji 2 szt
  • Masło 1 łyżka + bułka tarta 2 łyżki do formy
  • Na polewę: masło 3 łyżki + cukier brązowy 3 łyżki + kakao 2 łyżki + 1 łyżka wody

Wykonanie:

1. Ziemniaki ugotować w mundurkach. Obrać ze skórki i przecisnąć przez praskę.

2. Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić z odrobiną soli. Zółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym aż zbieleją i będą puszyste.

3. Do utartych żółtek dodać olej, ziemniaki, kakao i mąkę. Dokładnie wymieszać.

4. Do ciasta delikatnie wmieszać pianę z ubitych białek. Dodać otartą skórkę z cytryny i pokrojone figi suszone.

5. Foremke keksową wysmarować masłem i wysypac tartą bułką. Przełożć ciasto. Piec około 1,5 godziny w temperaturze 180oC.

6. Upieczone ciasto pozostawić na 15 minut w formie. Nastepnie wyjąć na deskę i wystudzić.

7. Przygotować polewę czekoladową. Masło. wode i cukier podgrzac do rozpuszczenia składników. Dodac kakao. Gotować na małym ogniu ciagle mieszając ż masa zgęstnieje. Czekoladą polać ciasto. Udekorować miętą i skórką cytrynową oraz pokrojonymi świeżymi figami.

Smacznego :) I czekam na Wasze komentarze






środa, 18 października 2017

O śliwkach raz jeszcze. Dlaczego śliwki są wartościowe?



Śliwki to smaczne owoce. Najczęściej jadane świeże, późnym latem i jesienią. Dostępne praktycznie przez cały rok, dzięki możliwości ich przetwarzania, mrożenia, suszenia... 
Dlaczego powinniśmy jeść śliwki? Bo... śliwki to owoc poprawiający humor, wzmacniający kości i zapobiegający nowotworom. 
Czy wiecie, że Bahram H. Arjmandi z Florida State University wykazał, że regularne jedzenie nawet niewielkich ilości suszonych śliwek (wg uczonego jest to 2 - 10 sztuk dziennie) korzystnie wpływa na poprawę gęstości kości. Więc znacznie zmniejsza ryzyko osteoporozy i związanych z tym złamań kości, zwłaszcza w starszym wieku. Ta informacja mnie bardzo ucieszyła, ponieważ miałam problem z kośćmi... a śliwki bardzo, bardzo lubię :)

Żeby łatwiej zapamiętać zdrowotne oddziaływanie tych owoców, podam w 10 punktach ich zalety:

1. Działanie odchudzające, polepszające metabolizm
Zwłaszcza  suszone śliwki wpływają korzystniena perystaltykę jelit i ułatwiają wypróżnianie. Dzięki obecności błonnika zapewniają również uczucie sytości. Są zdrowym zamiennikiem słodyczy. Śliwki pobudzają metabolizm, wskazane są kobietom po 30 roku życia.
Uwaga!!! Śliwki suszone zawierają więcej kalorii niż świeże. A poza tym, śliwki zjedzone w zbyt dużych ilościach mogą być ciężkostrawne i powodować wzdęcia i bóle brzucha.
2. Wspomaganie pracy serca i układu krążenia
Śliwki są dobrym źródłem miedzi, która chroni serce i zapobiega chorobom układu krążenia.
3. Kontrola ciśnienia krwi
Śliwki zawierają polifenole, związki o właściwościach przeciwzapalnych, które wpływają na obniżenie ciśnienia krwi i stan ścian naczyń krwionośnych. Potas zawarty w owocach reguluje ciśnienie krwi.
4. Wspomaganie odporności 
Dzięki zawartości witamin, minerałów, makro i mikroelementów, śliwki są doskonałym owocem na wzmocnienie odporności. Zjadamy je głównie jesienią, co nas naturalnie wzmacnia i przygotowuje organizm do przetrwania okresu zimowego.
5. Poprawianie nastroju i koncentracji
Duża zawartość witamin: C, A, E, z grupy B - B6 oraz magnezu wpływa na stabilność układu nerwowego i w widoczny sposób wpływa na poprawę humoru.
6. Wspomaganie apetytu
Dzięki zawartość witamin i minerałów oraz naturalnych kwasów, śliwki polepszają trawienie i wydzielanie soków żoładkowych. pobudzają apetyt u osób mających problemy z łaknieniem. Wskazane są dla dzieci - niejadków.
7. Obniżanie poziomu cholesterolu
Dzięki dużej zawartości błonnika i pektyn, wspomagają trawienie dań tłustych i ciężkostrawnych. Znamy już z kuchni staropolskiej zalecenia dodawania śliwek do bigosu. Śliwki pomagają utrzymac cholesterol na właściwym poziomie. 
8. Właściwości antyoksydacyjne
Śliwki są bogate w witaminy C, A i E, czyli naturalne przeciwutleniacze. Im ciemniejsze owoce, tym więcej wartości antyoksydacyjnych. 
9. Ochrona przeciwnowotworowa
Dzięki dużej zawartości pektyn i błonnika śliwki wspomagają perystaltykę jelit i przyśpieszają ich opróżnianie. Zapobiega to rozwojowi raka jelit. Działanie antyoksydacyjne tych owoców ogólnie wzmacnia barierę obronną organizmu przed czynnikami rakotwórczymi. Zawarta w pestkach amigdalina jest silnym naturalnym lekiem w walce z nowotworamipi
10. Wzmocnienie struktury kości i układu ruchu
Śliwki zawierają dużo wapniai  magnezu oraz spore ilości potasu i fosforu. W połączeniu z witaminami stanowi to doskonały materiał do wzmocnienia i odbudowy sstuktury kości i układu ruchu. Zwiększa też elastyczność ścięgien i stawów. Śliwki są wskazane dla osób uprawiających wysiłek fizyczny.

Śliwki świeże – składniki w 100g
Śliwki suszone – składniki w 100g

Wartość energetyczna 45 kcal
Woda 87,1 g
Białko roślinne 0,6g
Tłuszcz 0,2
Węglowodany ogółem 11.7
w tym cukry proste 3,4
Błonnik pokarmowy 1,6 g
Sód 2 mg
Potas 208 mg
Wapń 16 mg
Fosfor 20 mg
Magnez 8 mg
Żelazo 0,5 mg
Cynk 0,11
Miedz 0,11 mg
Mangan 0,09
Jod 1,4 mg
Wit A 49 ug
Beta karoten 295 ug
Wit E 0,86 ug
Wit B6 0,05 ug
Foliany 3 ug
Wit C 5,2 ug

Wartość energetyczna 267 kcal
Woda 24 g
Białko roślinne 3,5 g
Tłuszcz 1,2 g
Węglowodany ogółem 68,9 g
W tym cukry proste 20 g
Błonnik pokarmowy 9,4 g
Sód 12 mg
Potas 804 mg
Wapń 72 mg
Fosfor 91 mg
Magnez 36 mg
Żelazo 1,5 mg
Cynk 0,65 mg
Miedź 0,42 mg
Mangan 0,20 mg
Jod 1 mg
Wit A 154 ug
Beta karoten 925 ug
Wit E 0,40 ug
Wit B6 0,24 ug
Foliany 4 ug
Wit C 5,6 ug

czwartek, 5 października 2017

Jesień skłania do odpoczynku. Rozgrzewająca i sycąca zupa z marchwi i selera


prawa autorskie fotolia

 
Jesień to pora roku, która naturalnie skłania nas do odpoczynku, gromadzenia energii fizycznej i przybierania na wadze. Jednocześnie jest to dobry czas na wiele przemyśleń, poszukiwań i doświadczeń. Krótsze dni sprawiają, że więcej czasu spędzamy w domu i częściej gotujemy dla przyjemności. Tradycjonaliści stawiają na schabowego z kapustą lub golonkę a inni chłoną nowinki kulinarne z całego świata. Często je przenosimy do naszej kuchni bezkrytycznie. Tymczasem „co Kraj, to obyczaj”, inne produkty, inne tradycje żywieniowe oraz działająca na nas nie zawsze uczciwa reklama… Trzeba pamiętać, że prawidłowo zbilansowany, zapewniający wszystkie niezbędne składniki mineralne i witaminy jesienno - zimowy jadłospis wpływa pozytywnie na stan całego organizmu. Jadłospis powinien bazować na produktach sezonowych, dostosowanych do pory roku i klimatu. Jesienią i zimą potrzebujemy więcej energii, ponieważ nasze ciała łatwiej tracą ciepło. Nie ma potrzeby jednak zwiększać ilości tłuszczu w diecie. Należy tylko wybrać te, dla nas najkorzystniejsze. Postawmy na tłuste ryby, takie jak łosoś, tuńczyk, węgorz, śledź, makrela. Zawierają kwasy omega-3 i witaminę D. Roślinne produkty bogate w dobre tłuszcze to oliwa z oliwek, olej lniany, orzechy, pestki dyni i słonecznika, sezam i avocado. Białko jest ważne w diecie. Powinno pochodzić z ryb, chudego mięsa wołowego i wieprzowego, drobiu, oraz produktów mlecznych. Warzywa obok produktów zbożowych są podstawą pożywienia człowieka przez cały rok. Pamiętajmy jednak, że surówki mają naturę wychładzającą i nie powinny być podstawą menu zwłaszcza jesienią i zimą. Odpowiednie są w tym czasie ciepłe potrawy z warzyw gotowanych, duszonych. Posiłki gotujmy na wolnym ogniu długo i w małej ilości wody. Obróbka termiczna podnosi poziom energii w potrawach zwłaszcza z warzyw długo przechowywanych. Najzdrowsza jest prosta kuchnia, oparta na składnikach lokalnych, sezonowych. Warzywa wskazane na jesień i zimę to kapusta, buraki, marchew, dynia, brukiew, pietruszka, seler korzeniowy i naciowy, cykoria, cebula, czosnek, por, kiszonki, mrożonki i susze. Z roślin strączkowych w kuchni powinna zagościć fasola, soczewica, cieciorka i groch. Doprawianie potraw ze strączkowych przyprawami ziołowymi zapobiega wzdęciom i ułatwia trawienie. Polecane przyprawy na chłodne dni to majeranek, cząber, koper, kminek, kolendra, pieprz, papryka, kurkuma. Przyprawy te usprawniają trawienie i są jednocześnie rozgrzewające. Produkty zbożowe najwartościowsze to mąki z pełnego przemiału, płatki owsiane, kasza jęczmienna, jaglana, ryż brązowy, makarony razowe oraz gryka i quinoa. Starajmy się wykorzystać w kuchni różnorodne warzywa a zrezygnować z większości owoców importowanych, południowych. Spożywajmy jabłka, gruszki i suszone owoce. Unikajmy słodyczy, barwionych gazowanych napojów, soków dosładzanych syropami. Do picia przygotujmy kompot z jabłek lub mrożonek owocowych. Napoje dosłodźmy miodem. Zupy warzywne, buliony mięsne, produkty zbożowe, orzechy do dobra strawa na zimne dni.





  • 300g. marchwi
  • 4 łodygi selera naciowego
  • 750 ml. wody lub bulionu
  • sól, pieprz do smaku
  • 1 liść laurowy, 2 kulki ziela angielskiego
  • 2 - 4  łyżki kaszy kuskus
  •  oliwa lub masło ( po 1 łyżeczce na porcję) 
Warzywa oczyścić, umyć i pokroić na mniejsze kawałki. Zalać wodą lub bulionem, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Gotować do miękkości warzyw ( około 30 minut). Zupę zmiksować. Do gorącej zupy dodać kaszę kuskus, wymieszać i zostawić na 10 minut. Po tym czasie zupę podgrzać ( jeśli jest zbyt chłodna) i podawać. Każdą porcję zupy polać 1 łyżeczką oliwy lub dodać surowe masło dobrej jakości. Tłuszcz jest potrzebny w celu przyswojenia witamin w nim rozpuszczalnych, czyli A, D, E.
Smacznego 


środa, 27 września 2017

Jak odróżnić kiszoną kapustę od kwaszonej kapusty.



Gdy w sklepie prosimy o kapustę kiszoną myślimy, że kupujemy wspaniałe, smaczne i zdrowe warzywo. Tymczasem bardzo czesto sprzedawca pakuje nam coś, co z kapustą kiszoną nie ma nic wspólnego. Czytajmy napisy na opakowaniach. Albo przynajmniej zapytajmy sprzedawcę czy dostajemy dokładnie to, o co prosiliśmy. Uwaga! Uwaga! Kapusta kwaszona to nie jest produkt naturalnie zakiszony! Produkt powstał przez dodanie octu, cukru i ewentualnie innych dodatków ( konserwantów)...  Kapusta z naturalnej fermentacji to kapusta kiszona. Powstaje w wyniku naturalnej fermentacji i zawiera bakterie kwasu mlekowego, które mają zbawienny wpływ na florę bakteryjną naszych jelit. Kiszona kapusta jest bogatym źródłem witaminy C. Ma przyjemny smak i wyraźny aromat. Jak odróżnić kapustę kiszoną od kwaszonej? Warto mieć podstawową wiedzę.

Kapusta kiszona
  • ma kolor żółtawy ( z czasem staje się ciemniejsza)
  • pachnie intensywnie i specyficznie ( jest przecież kiszonką)
  • jest kwaśna w smaku ( z czasem staje się bardziej kwaśna)
  • zawiera bakterie kwasu mlekowego, żywe organizmy, które pracują w procesie kiszenia zmieniając smak i wygląd kapusty
Kapusta kwaszona:

  • ma jasny kolor ( prawie biały) jak surowa kapusta
  • pachnie bardzo delikatnie, właściwie to nie pachnie kiszonką
  • jest delikatna w smaku, bez mocnej kwasowości ( smak zależy od ilości dodanego octu i cukru)
  • nie zawiera bakterii kwasu mlekowego więc nie zmienia smaku i koloru z czasem. zawsze smakuje i wyglada tak samo