sobota, 12 stycznia 2013

Zima przyszła


Przyszła... na delikatnych łapkach, zostawiając na deskach tarasu ślady w kształcie kwiatuszków. Zamiotła szeroko puszystym ogonem i oszroniła każdą gałązkę w ogrodzie. Na długich wąsach przyniosła lekki śnieg, który rozsypała białym puchem na ziemi. Ostrym pazurkiem wydrapała małe lodowe gwiazdki na schodach i ramach okien. Otarła się chłodnym jedwabiem swojego boku o szyby i nadała im błękitnego blasku. Na koniec przejrzała się w małych kałużach na podwórku. Prychnęła cichutko z zadowolenia. I odeszła, tańcząc i wirując lekko, po suchych, lodowych lusterkach...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz