sobota, 19 stycznia 2013

Zimowa zupa brukwiowa

Są takie potrawy, które najlepiej smakują zimą. Inne najchętniej wybieramy latem. A na co innego mamy chęć wiosną lub jesienią.  I to wcale nie jest jakaś moda, czy nasz wymysł. To jest związane z następowaniem po sobie pór roku. Z temperaturą otoczenia. Z dostepnością produktów. To prawda, że teraz warzywa czy owoce możemy kupić przez cały rok ... Ale chodzi o to, że człowiek przez stulecia zjadał to, co wyhodował i co udało mu się przechować, żeby potem wykorzystać. Ten instynkt w nas pozostał i odruchowo wybieramy produkty, które normalnie były kiedyś dostępne sezonowo. 
Zupa, ktorą ugotowałam dzisiaj należy do potraw rozgrzewajacych. Jest sycąca i bardzo zdrowa. Do tego znakomicie smakuje. Moja babcia zawsze gotowała zupę brukwiowa w okresie od jesieni do wiosny ( brukiew doskonale sie przechowuje w piwnicy). Najsmaczniejsza jest na gęsi. ( gęsi też było kiedyś pod dostatkiem). Ja wzięłam mięso z indyka z kością i ugotowałam na nim wywar. Dobrze smakuje też zupa brukwiowa ugotowana na wędzonce.
 
 
  • 1/2 kg. mięsa z kością z gęsi, indyka ( lub wędzonka)
  • 2 litry wody
  • 1 mała brukiew
  • 2 marchewki
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • pietruszka korzeń
  • 3 ziemniaki
  • sól, pieprz, listek laurowy
  • majeranek
  • zielona pietruszka 
Nastawić mięso na wywar. Dodać pieprz w ziarnach i listek laurowy. Gotować ok. 40 min. Warzywa ( oprócz ziemniaków) obrać, umyć i pokroić w kostkę. Dodać do wywaru i gotować razem z mięsem jeszcze ok. 20-30 min. Wyjąć mięso i pokroić w małe kawałki, jeśli ma byc dodane do zupy. W oddzielnym garnuszku ugotować w małej ilości wody pokrojone w kostkę ziemniaki. Warzywa w zupie rozdrobnić tłuczkiem do ziemniaków (lub zmiksować, jeśli ktoś lubi). Dodać ugotowane ziemniaki i majeranek. Doprawić do smaku. teraz można do zupy dodać mięso. Posypać zieloną pietruszką. Podawać z kromką chleba. Smacznego

1 komentarz: