środa, 6 marca 2013

Kraków - coś dla ciała i dla duszy



Po całym dniu zwiedzania zabytków Krakowa czujemy się zmęczeni i bardzo głodni. Miły, młody człowiek, który pracuje jako parkingowy, poleca nam dobrą restaurację. Ma być tam duży wybór dobrego jedzenia i w niewygórowanej cenie, czyli ...Dużo i smacznie za małe pieniądze... Tak powiedział... Więc wyruszamy pod Wawel do restauracji "Pod Wawelem". Ceny faktycznie bardzo niskie. Dania w granicach 20 zł. A porcje takie, że smok ledwo by je pokonał :) Chyba jeszcze nie widziałam tak dużych porcji obiadowych :)
Wszystko było pyszne, świeżutkie i szybko podane. Kelnerki w uroczych sukienkach smoczego koloru i białych podkolanówkach. Zwinne i szybkie. Były bardzo pomocne przy podejmowaniu decyzji ( trudny był wybór). Zdecydowaliśmy się na szaszłyk na szpadzie ( ogromniasty), kaczkę pieczoną ( podano 1/2 kaczki czyli 2 udka), mega sznycel ( tak wielki, że podano go na dużej desce) i pierś z kurczaka z grila z oscypkiem i pomidorem ( jedyna najbardziej normalna porcja ).  Jak zobaczyliśmy nasze dania to nas zatkało :) Potem walczyliśmy dzielnie... Nie było już miejsca na żaden deser... Na koniec miła niespodzianka. Od firmy zaserwowano nam po kieliszku nalewki wisniowej. Pyszności...




Po takich doznaniach kulinarnych klienci mogą  wejść na wagę, żeby stwierdzić... No właśnie ... :0

A wieczorem była doskonała pora na doznania całkiem innego rodzaju. Pora na ucztę duchową...
W kościele św. Piotra i Pawła odbył się wspaniały koncert z cyklu "Cracow Concerts in Beautiful Churches". Wykonano utwory takich kompozytorów jak : J.S Bach, W.A. Mozart, t.Albinoni, A. Dworak, J. Bhrams, A.Vivaldi. Naprawdę, warto było...to było niesamowite przeżycie...

1 komentarz: