sobota, 13 lipca 2013

Drożdżówka z porzeczkami i kot, który nie usiedzi w miejscu...

Robię ciasto drożdżowe... Puk,puk,puk... Kot przy drzwiach balkonowych. Siedzi na ogonie i próbuje wydostać się na taras. Wycieram ręce i otwieram mu drzwi... Zajmuję się moją drożdżówką. Za chwilę... puk,puk,puk... Tym razem od strony tarasu. Wycieram ręce i wpuszczam gościa do domu. Kot przez chwilę krąży po kuchni, zagląda do miski. Drepcze w stronę drzwi i znowu puk, puk, puk... Wypuścisz mnie? - nie, teraz cię nie wypuszczę, siedź spokojnie. - Why? why? why? kot na to... jestem takim kochanym kotem...
  • 3 szkl. mąki pszennej typ 650
  • 2 jajka
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1,5 szkl. cieplego mleka
  • 1/2 kostki drożdży
  • 1/4 kostki roztopionego masła
  • porzeczki
  • cukier puder do posypania
  • kruszonka: po 2 łyzki masła, cukru i mąki
Mleko połączyć z cukrem i drożdżami. Rozetrzeć drewnianą łyżką. Dodać mąkę i jaja. Dokładnie wyrobić ciasto. Odstawić na minimum 1 godzinę do wyrośnięcia. W tym czasie przygotować kruszonkę i odstawić do lodówki. Porzeczki umyć i osuszyć. Blachę wysmarować masłem i wysypać tartą bułką. Włozyć ciasto drożdżowe ( jest dosyć luźne). Postawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gdy ciasto urośnie, rozłozyć na nim owoce i posypać kruszonką. Pieczenie ok 50 min w 180oC. Po upieczeniu mozna posypać cukrem pudrem. Smacznego.


Kot w końcu wrócił do domu i spokojnie zjedliśmy razem drożdżówkę i piliśmy mleko ze szklanki i spodeczka :) A do dekoracji ciasta użyłam gałązek rozmarynu. Kot też go uwielbia... wygryzać z doniczki :)

Nie mogę wyjść? Why?why?why?...






3 komentarze:

  1. Ciasto wygląda fantastycznie, a co do kota to mój też nie może na miejscu usiedzieć;-)

    OdpowiedzUsuń