sobota, 11 października 2014

Czerwone jabłuszka w cieście francuskim. I o czym szepczą misie.


W sklepie ze starociami...półmrok. Półki pełne są wspomnień... słów... uśmiechów. Szlachetna w  dotyku gładkość porcelanowej filiżanki. Chłodny błysk kryształowych kieliszków. Patera na owoce zachwycająca w swojej prostocie. Haftowany abażur lampy. Klaser ze znaczkami. Książka z dedykacją dla... Misterny kurz na ramach obrazów. Zapach przeszłości. A stare Misie ciągle szepczą o ...  


Zasłuchana w tę opowieść, bawię się czerwonymi jabłkami. W kuchni pachnie kawą i cynamonem. Koty śpią na parapecie. Jest cicho, cieplo i bezpiecznie. Rozwijam rulon ciasta francuskiego. Kroję go na 16 części. Na każdym kawałku ciasta kładę cząstkę jabłka. Posypuję cynamonem. Sklejam rogi ciasta nad kawałkami jabłek. posypuję ciastka brązowym cukrem. Piekę w 190oC na złoty kolor (ok. 20min.)




1 komentarz:

  1. Cudny wpis, taki jesienno-nostalgiczny, pachnący cynamonem... :)

    OdpowiedzUsuń