środa, 6 maja 2015

Czy picie mleka zapobiega osteoporozie... ?

Wiele osób zadaje często pytanie, czy picie mleka  zapobiega odwapnianiu kości, Czy zapobiega osteoporozie. Czy pomaga w jej leczeniu... ? Jeśli odpowiem "nie" to nie uwierzą mi. Jeśli powiem "tak", to skłamię. Lekarze, kierując się wiedzą zdobyta na studiach i medycyną akademicką, zalecają mleko jako produkt zdrowy i wzmacniający kości. Natomiast medycyna naturalna i dietetyka azjatycka zaprzeczają temu. Można powiedzieć, że produkty mleczne wręcz są przez nich uznawane za szkodliwe dla organizmu. Media podają reklamy w stylu "Pij mleko, będziesz wielki", tymczasem to przereklamowane mleko nie jest zdrowe i wiele osób go wręcz nie toleruje. Człowiek, jak wszystkie ssaki karmi swoje dzieci mlekiem (wytwarzanym w tym celu przez matki), Tak natura nas zaprogramowała i tak ma być... Ale to mleko jest idealnie dopasowane do potrzeb dziecka pod względem ilości, pH, składu chemicznego i wartości odżywczej. Mleko matki zawiera przeciwciała i uodparnia noworodka, niemowlę...  Zwierzęce matki po pewnym czasie naturalnie przestawiają swoje dzieci na inny rodzaj pożywienia... i nigdy nie piją już mleka gdy są dorosłe.  Ludzkie matki przechodzą z mleka ludzkiego na dokarmianie mlekiem pozyskanym od innych ssaków (nie piszę tutaj o tych sytuacjach, kiedy matka nie ma własnego pokarmu i musi wyżywić dziecko w inny sposób. To jest trudna sytuacja i odrębny temat...) Ludzkie matki ciągle podają mleko swoim małym dzieciom, dorastającym dzieciom. Ludzie pija mleko przez całe życie... bo "jest to konieczne dla zdrowia"... ? 
 Ja osobiście mleko lubię i dobrze go toleruję. Natomiast jeśli chodzi o jego lecznicze działanie... mam swoje zdanie. Opieram się na swoich spostrzeżeniach i moim własnym doświadczeniu w tej sprawie popartych wiedzą z zakresu dietetyki akademickiej i dietetyki w kulturze azjatyckiej. Dużo czytam i pogłębiam moja wiedze na kursach i szkoleniach. Piszę o tym, ponieważ kilkanaście lat temu okazało się, że mam osteoporozę! Historia odkrycia przeze mnie mojego schorzenia kwalifikuje się na oddzielną, długa opowieść. Utrata tkanki kostnej była taka, jak u "osiemdziesięcioletniej kobiety zmęczonej życiem"- tak wyraził się lekarz, wykonujący opis do badania densytometrycznego kości. Moje kości a najbardziej kość udowa miały małą gęstość... Uraz mógł spowodować złamanie i bardzo trudną sytuację. Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie? Zastanawiałam się, co w moim przypadku było przyczyną takiego stanu kości? Dziwne było to, że czynniki, podawane przez publikacje lekarskie nijak się do mnie miały... nic się nie zgadzało w moim przypadku bo ja NIE paliłam papierosów, nie piłam alkoholu, dużej ilości kawy, byłam młoda i zdrowa, piłam mleko, jadłam nabiał, ogólnie odżywiałam się zdrowo, nie szalałam na punkcie słodyczy, miałam dużo ruchu na świeżym powietrzu, nie miałam w rodzinie nikogo z tym schorzeniem, ogólnie nie chorowałam i nie brałam leków.... No po prostu dziwne!!! Lekarz nie potrafił tez znaleźć przyczyny powstania u mnie osteoporozy. O leczeniu i różnych metodach też mogła bym dużo napisać. Analizowałam i obserwowałam swoje ciało. Jak reaguje na leki, suplementy. Robiłam regularnie badania kości żeby porównać wyniki. Bardzo długo szukałam tej właściwej drogi i tej skutecznej metody...  Na początku brałam leki, dzięki którym zauważyłam poprawę, potem nastąpiło pogorszenie, Znowu mała poprawa i brak efektów... Potem zmiana formy leku, potem zmiana leku na inny... potem już byłam tak zmęczona skutkami ubocznymi i brakiem efektów, że... przerwałam leczenie farmakologiczne. Od tamtego momentu stosowałam tylko leczenie naturalne. trwało to kilka lat... Z osteoporozy przeszłam na osteopenię. Potem było już tylko lepiej. Dzisiaj jestem zdrowa :) Jeśli mnie zapytacie, czy w mojej kuracji pomogło mi mleko... odpowiem NIE. Jeśli ktoś Wam powie, że osteoporoza nie jest wyleczalna, to znaczy ze nie ma wiedzy na ten temat. Są oczywiście przypadki osteoporozy onkologicznej, zniekształcenia kręgów, złamania... wielu przypadków moja dieta niestety nie jest w stanie wyleczyć. Ale jeśli stwierdzono u Ciebie utratę tkanki kostnej... Nie czekaj aż inni coś za ciebie zrobią. Nie licz tylko na farmaceutyki. Nastaw się na długą walkę ale jeśli będziesz wytrwały to zwyciężysz, jestem tego pewna.
Obecnie pracuję nad książką, w której opisuję moja historię walki z tą chorobą. Znajda się tam też porady z zakresu dietetyki  i żywienia w osteoporozie. Pisanie mnie bardzo absorbuje, zajmuje mi dużo czasu. Nie mam go więc w nadmiarze i zaniedbuję moje blogowanie. Bardzo bym chciała skończyć i wydać książkę jeszcze w tym roku. Ach marzenia, marzenia... Tymczasem pozdrawiam wiosennie. Dorota

1 komentarz:

  1. czekam na te ksiazke-ciekawa historia,sama jestem zainteresowana ,rozne zrodla podaja rozne zalecenia-czy nie mozna tego kregu przerwac?/ brakuje odwagi czy wiedzy?

    OdpowiedzUsuń