sobota, 11 lipca 2015

O twórczości kuchennej i radości obdarowywania :) Z okazji... i bez okazji



Pamiętam czasy, kiedy zaproszenie na jakąkolwiek uroczystość rodzinną wiązało się z dużym wyzwaniem! Trzeba było zdobyć adekwatny prezent... a to nie było łatwe... Sklepy były zaopatrzone raczej skromnie. Towar słaby. Różnorodność raczej mała, Jak już zdobyliśmy coś, co naszym zdaniem zasługiwało na uwagę, to musieliśmy liczyć się z faktem że ktoś inny, zaproszony na to samo spotkanie też to kupił. Zdarzały się takie przypadki. W najlepszym wypadku, były to przedmioty w różnych kolorach. Ale czasami były one identyczne :) Taka loteria! Trafi, nie trafi :) Gdy młodzi małżonkowie otwierali po ślubie prezenty, które na wspólna drogę życia otrzymali... okazywało się ,że posiadają kilka identycznych zegarów, lamp, wazonów... Jak się trafiły identyczne komplety pościeli czy ręczników, to się mówiło - A przyda się. Tego nigdy za dużo... 
Tak samo było w przypadku innych spotkań. Moja mama po kilku latach imprez urodzinowych miała w kredensie pokaźną kolekcję termosów, kompletów do kawy, salaterek i pater na ciasta... Niestety, jak się to mówiło "każde z innej parafii". Takie to były czasy... :)
 Dzisiaj mogę kupić to, czego potrzebuję, nawet bez wychodzenia z domu. Mogę mieć wszystko o czym zamarzę, pod warunkiem, ze mam pieniądze. Nie ma problemu, żeby kupić komuś przydatny dobry jakościowo prezent. Takie to teraz czasy... :)
Takie i inne myśli krążą mi wokół głowy, gdy ręce mam zajęte tzw. twórczością kuchenną. Gdy obieram truskawki, dryluję wiśnie lub łuskam strączki grochu. Dżem, soki, przetwory... Wszystko trafia do słoików lub zamrażarki. Kolorowe smakołyki wyglądają tak kusząco! Aż się proszą, żeby je przewiązać wstążką i podarować komuś, kto się nimi zachwyci. Bo miło jest otrzymać w prezencie coś, czego nie kupi się w sklepie. Coś, co jest niepowtarzalne, pyszne i zdrowe.


2 komentarze:

  1. Zdecydowanie zgadzam się, że taki prezent jest piękny, miły, zdrowy i bardzo smaczny. Mnie bardzo przypadł do gustu. Zamierzam rozkoszować się jego sakiem przez długi czas :)
    Jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń