niedziela, 20 marca 2016

Nowalijki po zimie są zastrzykiem energii. Czy powinniśmy je kupować i jeść na wiosnę?


Czy nowalijki są zdrowe? Czy powinniśmy jeść nowalijki? Na te i inne pytania powinniśmy umieć sami sobie odpowiedzieć. Nowalijki po zimie są dla nas niewątpliwie zastrzykiem energii. Zawieraja witaminy i minerały. Dodają smaku potrawom. Wnoszą na nasze stoły tak wytęsknione kolory i aromaty wiosny. Jednak nie wszystkie są dla nas bezpieczne. Większośc nowalijek : sałata, młode pomidory, rzodkiewki, szczypiorek, pietruszka, zioła doniczkowe... są "pędzone" w glebie lub uprawach hydroponicznych przy użyciu dużej ilości nawozów sztucznych i przyśpieszaczy wzrostu. Nowalijki rosną w dużym skupieniu i są narażone na różne choroby. Czesto mogą być pryskane środkami przeciwgrzybiczymi.  Wiele osób po zjedzeniu nowalijek ma odczyny alergiczne. Uważajmy na to, co podajemy naszym dzieciom, one są szczególnie wrażliwe. Lepiej dziecku podac kanapkę z ogórkiem kiszonym niż z wczesnym "sztucznym" pomidorem. Uważajcie i myślcie w momencie robienia zakupów. Czesto warzywa, te z napisem "ekologiczne" też sa uprawiane w sposób "tradycyjny". Pamietajmy, ze kraje eksportujące warzywa muszą iśc na ilość i na tym zarabiać Niekoniecznie myślą wtedy o zdrowiu konsumenta. Jeśli interesujecie się choć trochę tym tematem, to pewnie wiecie że Holandia, główny producent kwiatów i warzyw ma bardzo "przenawożone " środowisko. Chcemy jednak dostarczać naszym ciałom dobrej energii, wartościowych składników i cennych witamin. Korzystajmy więc z własnej inwencji i przy odrobinie pracy i starania wyhodujmy w domu zdrową zieleninę. Możemy w doniczkach posadzić cebule na szczypior. Kilka korzeni pietruszki można włożyć do doniczki z ziemią na natkę. Łatwo jest też wysiać na warstwie waty rzeżuchę. Mozna też własnoręcznie wyhodować kiełki rzodkiewek, brokuła, słonecznika czy soczewicy... Ja wiem, że łatwiej jest to wszystko kupić, ale czy możemy kupić zdrowie? Niestety nie... Nasze zdrowie zależy od tego, co jemy. Z pewnością nie zaszkodzą nam nowalijki kupione i zjedzone sporadycznie, ale na dłuższą metę to nie jest dobre rozwiązanie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz